Artykuł sponsorowany

Kiedy niedokończona inwestycja deweloperska trafia do odrębnego trybu i co to zmienia

Kiedy niedokończona inwestycja deweloperska trafia do odrębnego trybu i co to zmienia

Gdy niedokończona inwestycja mieszkaniowa napotyka na niewypłacalność podmiotu realizującego przedsięwzięcie, sytuacja z problemu stricte budowlanego przechodzi w skomplikowany spór prawny. Obejmuje on prawa i roszczenia wielu różnych uczestników obrotu gospodarczego. Nabywcy lokali, którzy zdążyli już wpłacić znaczne środki, stają nagle wobec realnego ryzyka utraty całego kapitału. Pozostali wierzyciele muszą z kolei konkurować o zaspokojenie swoich wierzytelności z mocno ograniczonej puli majątkowej. Rozwiązanie tego konfliktu wymaga zastosowania szczególnych mechanizmów ochronnych.

Przeczytaj również: Zastosowanie BIM 3D w projektowaniu i realizacji obiektów edukacyjnych i kulturalnych

Przepisy regulujące postępowanie wobec dewelopera

Polski system prawny traktuje podmioty wznoszące budynki mieszkalne w sposób szczególny. Zwykłe postępowanie wobec przedsiębiorcy pozwala na stosunkowo szybką likwidację majątku dłużnika. Natomiast skomplikowane procedury, takie jak upadłość dewelopera w Warszawie czy w innych dużych aglomeracjach, podlegają odrębnemu Tytułowi 1a Prawa upadłościowego. Celem tych restrykcyjnych przepisów jest maksymalna ochrona osób kupujących mieszkania na rynku pierwotnym.

Przeczytaj również: Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez klientów podczas spraw rozwodowych?

Zarządca majątku nie może w prosty sposób odstąpić od zawartych wcześniej umów deweloperskich. Wynika to bezpośrednio z twardych ograniczeń nałożonych przez ustawodawcę. Ewentualna kontynuacja rozpoczętego przedsięwzięcia wymaga uzyskania zgody sędziego-komisarza. Taka zgoda pojawia się wyłącznie wtedy, gdy racjonalne względy wskazują na wyraźne ekonomiczne uzasadnienie oraz realne szanse na ukończenie budowy.

Przeczytaj również: Doniczki wiszące z ceramiki vs. tworzywa sztucznego – co wybrać?

Wdrożenie odrębnego trybu ma precyzyjne zadanie organizacyjne. Procedura ta równoważy potrzebę dokończenia budowy z koniecznością zaspokojenia pozostałych wierzycieli. Sąd nadzorujący proces dba o to, aby straty wszystkich zaangażowanych podmiotów były możliwie najmniejsze. Wyłącza się tu między innymi ogólne prawo syndyka do natychmiastowego zerwania kontraktów wzajemnych. Daje to nabywcom pewność, że ich roszczenia o przeniesienie własności wymarzonego lokalu nie zostaną zignorowane w pierwszej fazie restrukturyzacji majątku.

Mechanizmy chroniące wpłaty nabywców lokali

Syndyk, który obejmuje zarząd nad masą majątkową, w pierwszej kolejności ocenia opłacalność całej operacji. Sprawdza on z pomocą rzeczoznawców, czy dalsze prowadzenie prac budowlanych ma racjonalne podstawy finansowe. Formalny wniosek o kontynuację lub definitywne zaprzestanie działań może złożyć sam zarządca, uczestnicy postępowania lub nawet zadłużony inwestor. Ostateczna decyzja zawsze należy jednak do sędziego-komisarza. Jeśli ukończenie bloków okazuje się obiektywnie niemożliwe, umowy deweloperskie ulegają rozwiązaniu z mocy prawa. Wtedy natychmiast aktualizują się roszczenia niedoszłych mieszkańców o zwrot wpłaconych wcześniej kwot.

W naszej codziennej praktyce Zimmerman Sierakowski Frosztęga Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów zajmujemy się reprezentacją stron w skomplikowanych postępowaniach upadłościowych. Zauważamy w toku prowadzonych spraw, że kluczowe znaczenie ma błyskawiczne ustalenie stanu rachunków powierniczych.

Otwarte i zamknięte rachunki mieszkaniowe skutecznie wyłączają zgromadzone środki ze swobodnego obrotu w masie upadłości. W przypadku wariantu zamkniętego instytucja bankowa po prostu zwraca nabywcom wszystkie zdeponowane pieniądze. Przy rachunku otwartym sytuacja wymaga wnikliwej analizy transz wypłaconych już głównemu wykonawcy za zrealizowane dotychczas etapy. Ogromnym wsparciem systemowym jest obecnie również Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Instytucja państwowa gwarantuje pełny zwrot wpłat na wypadek ostatecznego przerwania inwestycji. Obejmuje to kontrakty zawierane według najnowszych rygorów ustawowych, eliminując niemal całkowicie ryzyko utraty kapitału.

Dodatkowym zabezpieczeniem interesów klientów pozostaje wpis roszczeń do ksiąg wieczystych prowadzonych dla danej nieruchomości. Taka urzędowa adnotacja znacząco wzmacnia pozycję kupujących wobec banków czy podwykonawców. Kryzys finansowy twórcy osiedla przestaje bowiem dotyczyć wyłącznie niedoszłych lokatorów dokładnie w momencie, gdy zgromadzony majątek nie wystarcza na pełne pokrycie żądań wszystkich zaangażowanych stron.

Skutki wyboru ostatecznej ścieżki prawnej

Prawidłowe zakończenie sprawy uzależnione jest od ostatecznie przyjętej metody działania. Wybór pomiędzy kontynuacją prac, zawarciem układu z wierzycielami a całkowitą likwidacją przedsięwzięcia prowadzi do zupełnie odmiennych skutków prawnych dla każdego uczestnika.

Dalsze prowadzenie prac budowlanych pozwala na finalne przeniesienie własności mieszkań na klientów. Wymaga to jednak spełnienia bardzo ścisłych warunków finansowych i uzyskania formalnej zgody organów nadzorujących. Inną dopuszczalną prawnie opcją pozostaje sprzedaż całej nieruchomości innemu deweloperowi. Taki nowy podmiot przejmuje wtedy na siebie ciężar ukończenia bloków oraz obowiązek rozliczenia się z pierwotnymi nabywcami.

Ostatnią drogą jest standardowa likwidacja zgromadzonego majątku. Skutkuje ona ostatecznym rozwiązaniem wszystkich zawartych umów deweloperskich. Klienci muszą wówczas skupić się na odzyskiwaniu wpłaconych kwot poprzez rachunki powiernicze oraz fundusz gwarancyjny. Z kolei pozostali wierzyciele, tacy jak hurtownie materiałów budowlanych czy firmy wykonawcze, szukają zaspokojenia z ewentualnej sprzedaży gruntów i niedokończonych budowli. Odpowiednio wczesne rozpoznanie wariantu postępowania pozwala każdej ze stron na właściwe zabezpieczenie swoich roszczeń majątkowych.